TAJEMNICE BOLESNE

Data publikacji: piątek, 31-07-2026 Kategoria: Rozważania Różańcowe

I SOBOTA SIERPNIA

ROZWAŻANIA RÓŻAŃCOWE

TAJEMNICE BOLESNE  

I Tajemnica – Modlitwa w Ogrójcu

          Po doświadczeniu tajemnicy Wieczernika Jezus wraz z uczniami udał się do Ogrodu Oliwnego. To miało być miejsce uwielbiania Boga. Modlitwa Jezusa stała się jednak pierwszym etapem walki. Ten etap to zgoda na wypełnienie woli Bożej i powierzenie swojego życia Ojcu. To moment podjęcia decyzji, że Bóg wie lepiej i On najlepiej poprowadzi, mimo, że droga może być trudna.

II Tajemnica – Biczowanie

          W trakcie procesu Jezus zostaje posłany także na ubiczowanie. Taka kara była stosowana po pierwsze, by wyszydzić skazańca, a po drugie, by zmusić go do przyznania się do winy lub odwołania swoich wcześniejszych słów, czy poglądów. Trud biczowania w przypadku Jezusa przekształcił się dla nas w wielką szkołę pokory i wierności Bogu.

III Tajemnica – Cierniem ukoronowanie

          Proces Jezusa był tak przygotowany, by wszelkimi możliwymi sposobami Go złamać. Dlatego żołnierze robili wszystko, by Jezusa wyszydzić. Stąd po ubiczowaniu nałożyli na Jego głowę koronę, która miała nawiązywać do wypowiedzi, że jest Królem. Korona, którą otrzymał, była jednak przygotowana z gałązek cierniowych, które sprawiały dodatkowy ból. Trud korony cierniowej to dla nas wielka szkoła wytrwałości dla Królestwa Bożego.

IV Tajemnica – Droga Krzyżowa

          Skazany na śmierć Jezus, został wyprowadzony na miejsce kaźni. Nie dość, że musiał tam dojść sam, pieszo, cały wycieńczony, to jeszcze musiał dźwigać, krzyż, na którym miał być zawieszony. Droga była pełna trudu, bólu, ale też niezwykłych spotkań. Było też wiele upadków i wiele powstań, co dla nas jest wielką szkołą nadziei, że zawsze można wstać, bo jest przy nas zwycięzca zła i śmierci.

V Tajemnica – Śmierć na krzyżu

          Tak jak Izraelici zaplanowali, tak zrobili. Ponieważ Jezus nie ugiął się, nie odwołał swoich nauk, nie wrócił przysłowiowo do szeregu, wyrok został wykonany. Jezus zawisł na krzyżu i oddał ducha. Dla wielu był to definitywny koniec, człowiek, który nam przeszkadzał nie żyje. Ale uczniowie czuli, że to jeszcze nie wszystko, że Jezus tak ich nie zostawi. Dlatego z momentem śmierci Jezusa rozpoczyna się czas oczekiwania, którego kulminacją jest niedzielny poranek.